Dziennik refleksji - wpis czwarty 馃尫
Jedne z ostatnich zaj臋膰 wygl膮da艂y zupe艂nie inaczej ni偶 wcze艣niejsze. Najpierw na chwil臋 weszli艣my do sali, 偶eby zosta艂y nam pokazane nam rzeczy, kt贸re mo偶na wykorzysta膰 podczas pracy z dzie膰mi w terenie. By艂a ksi膮偶ka o motylach, siatka do 艂apania motyli i pojemniki na r贸偶ne ma艂e znaleziska, jak np. biedronka :) To by艂o takie kr贸tkie wprowadzenie przed wyj艣ciem, aby艣my mog艂y lepiej zaznajomi膰 si臋 z tym, co b臋dziemy robi膰.
P贸藕niej poszli艣my w stron臋 parku. Szczerze m贸wi膮c, nie wszystko z tej cz臋艣ci pami臋tam, poniewa偶 by艂o do艣膰 g艂o艣no i 艂atwo by艂o si臋 rozproszy膰, wi臋c sporo rzeczy mi umkn臋艂o. Jedyne, co pami臋tam z drogi to, gdy na pocz膮tku zatrzymali艣my si臋 przy drzewie. Jak si臋 okazuje mo偶na niekt贸re ro艣liny je艣膰, g艂贸wnie zapami臋ta艂am stokrotk臋, bo inne nazwy by艂y mi nieznajome. Dopiero w samym parku zacz臋艂o si臋 robi膰 ciekawiej, bo by艂y tam wi臋ksze obiekty, ni偶 biedronka w pojemniku i 艂atwiej mo偶na by艂o je dostrzec.
Najbardziej zapami臋ta艂am moment przy wodzie. Pokazane by艂o, jak mo偶na wy艂awia膰 ma艂e organizmy do pojemnik贸w z wod膮, 偶eby si臋 im przyjrze膰 z bliska. W pewnym momencie zobaczy艂am p艂azy i by艂am przekonana, 偶e to 偶aby, ale szybko zosta艂am poprawiona, 偶e s膮 to ropuchy. To by艂a dla mnie taka ma艂a lekcja. Z tego co pami臋tam, zosta艂y one wpuszczone do pojemnik贸w z wod膮, gdzie mo偶na by艂o im si臋 przyjrze膰. Natomiast z moj膮 niech臋ci膮 i lekk膮 odraz膮 do p艂az贸w nie skorzysta艂am z okazji zobaczenia ich z bliska.
Najciekawszy moment naszej wyprawy to zdecydowanie z艂apanie raka. Dziewczyny wy艂owi艂y go przypadkiem i zrobi艂o si臋 wok贸艂 tego spore zamieszanie, bo jak si臋 okaza艂o, rzadko trafia si臋 na 偶ywego, zdecydowanie cz臋艣ciej s膮 tylko jego "pozosta艂o艣ci". Ka偶dy chcia艂 zobaczy膰 go z bliska, niekt贸rzy nawet si臋 odwa偶yli dotkn膮膰. P贸藕niej uda艂o si臋 jeszcze z艂apa膰 ryb臋, ale od razu zosta艂a wypuszczona.
Te zaj臋cia da艂y mi do my艣lenia, 偶e nawet my jako osoby doros艂e potrafimy si臋 naprawd臋 zaanga偶owa膰 i ucieszy膰 z takich ma艂ych rzeczy. To pokazuje, 偶e dla dzieci takie wyj艣cia mog膮 by膰 jeszcze bardziej ekscytuj膮ce. My艣l臋, 偶e to super kierunek do wykorzystania w przysz艂o艣ci, bo taka nauka „na 偶ywo” dzia艂a zupe艂nie inaczej ni偶 siedzenie w sali. Z reszt膮 nie od dzi艣 wiadomo, 偶e do艣wiadczanie jest bardziej efektywne ni偶 bierne s艂uchanie o czym艣.
Z drugiej strony widz臋 te偶, jak 艂atwo w takich warunkach straci膰 uwag臋 i nie wszystko zapami臋ta膰. To dla mnie sygna艂, 偶e przy pracy z dzie膰mi trzeba b臋dzie dobrze przemy艣le膰 organizacj臋 takich wyj艣膰, 偶eby faktycznie co艣 z nich wynios艂y. Tak czy owak, bardzo ch臋tnie w przysz艂o艣ci skorzystam z takich wyj艣膰 w mojej przysz艂ej pracy. Bo tak, jak ja mam wspomnienia z ostatniego wyj艣cia, tak chc臋 偶eby dzieci te偶 mia艂y ich jak najwi臋cej :D



Komentarze
Prze艣lij komentarz